Wędrówki po pisarzach

| 26 Mar 2019  17:51 | Brak komentarzy

Czym jest „Myślenie literaturą” Janusza Termera? Przede wszystkim to pamiętnik nienasyconego książkożercy.

Toteż na początek tych kilku przypisów do tej książki cytat z Czesława Miłosza, z jego magicznego zbioru „Piesek przydrożny”:

„Wiedza moja nieduża, rozum krótki. Starałem się jak mogłem, studiowałem, czytałem mnóstwo książek, i nic. W moim domku książki wylały się z półek, leżą stosami na meblach, na podłodze, tamują przejście, Nie mogę ich oczywiście wszystkich przeczytać, a ciągle moje wilcze oczy pożądają nowych tytułów”.


Wykorzystałem ten cytat swego czasu w krótkiej „mowie dziękczynnej”, która wygłosiłem w siedzibie wydawnictwa Książka i Wiedza, gdzie szefował podówczas Stanisław Sołtys. I to on właśnie zaprosił gości i nas, tj. Janusza Termera i mnie, jako autorów na promocję „Leksykonu dzieł i tematów literatury polskiej”. Nie był to nasz pierwszy wspólny wyczyn, tych przewodników po literaturze i kulturze napisaliśmy razem kilkanaście, na czela z naszym „główniakiem”, jak za Witkacym żartobliwie powtarza Janusz Termer, czyli „Leksykonem lektur szkolnych”, który osiągnął nakład przekraczający ćwierć miliona egzemplarzy. Wspominam o tym dlatego, że ta wieloletnia wspólna praca nie byłaby możliwa, gdyby nie łączące nas upodobanie do czytania, nawyk czytania i te wciąż niebezpieczne „wilcze oczy” z apetytem oglądające się za literackimi nowościami. Różnica między nami (pewnie jedna z wielu) polega jednak na tym, że ja patrząc na las widzę las, a Janusz „Stumilowy las”, bo – jak w tytule swego zbioru wyznaje – naprawdę „myśli literaturą”. Toteż wędrowanie z Termerem po górach i lasach, to raczej wędrówki po pisarzach, a ściślej: po ich śladach.

Nic więc dziwnego, że Termer jako nieustępliwy książkożerca znalazł inny celny cytat opisujący bezkresną toń królestwa słowa. Szkic o Julianie Tuwimie-prozaiku, zamieszczonym w tomie „Myślenie literatura”, opatrzył mottem zaczerpniętym od autora „Kwiatów polskich”:

„Aż strach pomyśleć, ile się co dzień pojawia na świecie artykułów, esejów, recenzji, krytyk, felietonów, studiów, szkiców, rozpraw, polemik, sprawozdań itp. Jakie ich mnóstwo tych pisarzów, pisułów, poszurów, pisuków, pisantów, pisiaków, pisaczy, piściów i piszoków”.

To właściwie raj dla kogoś takiego jak Janusz Termer, który aż hen, po kres horyzontu może wyprawiać się na żer. Wszędzie znajdzie nie byle jakich piszoków.

Ma, rzecz jasna, swoich ulubieńców, do których z upodobaniem wraca, których przywołuje i podziwia. Należy do nich bez wątpienia Stanisław Brzozowski, któremu poświęca w tym zbiorze aż dwa szkice, należy na pewno Tomasz Mann, czemu wprawdzie nie dał wyrazu w odrębnym eseju, ale którego imię, cytaty i utwory przywoływane na świadków wciąż traktuje jak miarę, niedościgły wzorzec z ukochanym „Wybrańcem” na czele.

Żerowisko autora nie zna granic, toteż spotkać tu można wycieczki zgoła zaskakujące. Takim zaskoczeniem jest z pewnością spacer po spuściźnie Jacka Londona, autora z przypiętą od lat etykietą „pisarza dla dzieci i młodzieży”, którego twórczość i życie okazują się dla bardzo pouczającym przykładem zderzenia pisarza z systemem, który chce go wykluczyć. Termer najwyraźniej zauważa, że pisarz o bolesnych, własnych doświadczeniach, wywodzący się z nizin i o własnych siłach budujący swoją pozycję w świecie może trafniej odczytywać swój czas niż niejeden pieszczoch reżimu.

Janusza Termera, krytyka i czytelnika wyrafinowanego interesuje nie tylko dobra literatura, co oczywiste, ale literatura ważna z uwagi na jej odmienny, przekorny, wyostrzający wrażliwość społeczną kąt widzenia. Stąd obecne w tym tomie szkice poświęcone „Czarnoruskiej kronice trędowatych” Eugeniusza Kabatca (2008), książce „Mój przyjaciel król. Opowieść o Stanisławie Auguście” czy „Traktowi o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego. Jakkolwiek każda z tych książek odmienna, przynależna do rozmaitych konwencji i tradycji, to łączy je wyraziste, własne spojrzenie autora na ważne sprawy: stosunek do kresów, dziedzictwa ostatniego króla Rzeczypospolitej czy pojmowania pamięci jako fenomenu. Powieść Myśliwskiego przegląda Termer przez filtr teatralnej adaptacji w ursynowskim Teatrze Za Dalekim – to zaledwie ślad w tym tomie teatralnych fascynacji krytyka, który – choć wierny prozie i poezji – czyni czasem wycieczki w stronę dramatu, by wspomnieć tu tylko jego „Leksykon dramatopisarzy” (2009), a w tej książce szkic poświęcony refleksjom krytyka teatralnego, Jerzego Niesiobędzkiego zebranym w tomie „Ciemniejący horyzont”

Niektóre ze smakowitych szkiców narodziły się przypadkiem, w wyniku „wędrówki” (kwerendy) we własnym księgozbiorze, w którym jak odkrywca Termer odnajduje kiedy niekiedy prawdziwe acz zapomniane perły, jak choćby „Tabliczkę z chleba” Janusza Krasińskiego. Znaczną część tego zbioru stanowią bowiem gawędy, w których autor łączy uwagi o pisarstwie przywoływanych twórców z okruchami wspomnień z nimi wiązanych.

Tak jest w przypadku Jana Drzeżdżona, pisarza niemal dzisiaj zapomnianego, choć mającego swoją grupę wiernych czytelników. Pisarza wywodzącego się z Kaszub, związanego z tradycjami tego regionu, wspomina autor w pejzażach tatrzańskich – wspólny pobyt w zakopiańskiej Astorii, wyprawa nad Morskie Oko i dalej, rozmaite zapamiętane sytuacje, a przy okazji intrygujące krytyka pytanie, jak dalece Tatry i góralszczyzna odcisnęły piętno na twórczości pisarza. To zapewne temat do głębszych badań, ale krytyk, jak to on, nawet z drobiazgów potrafi wyprowadzać interesujące wnioski. Bo choć pozostaje Termer przekonany, że Drzeżdżon tworzył własne, suwerenne światy, to ten „górski bakcyl” miał jednak wpływ na kształt jego prozy zwłaszcza w ostatnim okresie twórczości.

Pozorne materii pomieszanie – jak zawsze w książkach będących zbiorem tekstów powstających z rozmaitych powodów, ale nie planowanych jako całość – ma oczywisty wspólny mianownik. To osobowość krytyka, jego umysłowa ruchliwość i gry z pamięcią, które uprawia. Możemy za nim wędrować i podążać na jego literackie „żerowiska”.

Tomasz Miłkowski
Janusz Termer, MYŚLENIE LITERATURĄ. Eseje, szkice, wspomnienia, Wydawnictwo Res Humana. Biblioteka, Warszawa 2019

Facebooktwittergoogle_plusmail

Komentarze

Pozostaw komentarz: