Gdynia, czyli Początek

| 5 Cze 2017  13:10 | Brak komentarzy

Lubię Gdynię. Jeśli miasta mają swojego ducha, to ten gdyński, bardzo praktyczny, ale jednocześnie otwarty bardzo mi odpowiada. Duch Gdańska jest zapatrzony w swoją wielką przeszłość, Duch Sopotu kusi letników, duch Gdyni myśli o przyszłości. Wiadomo, miasto, wciąż jest młode, nadal buduje swoją legendę, także jako prężny ośrodek kultury potęgą swoich pomysłów i silnych instytucji.

Sławny Teatr Muzyczny imienia Danuty Baduszkowej imponuje po przebudowie nie tylko kubaturą, ale i repertuarem, nowe centrum filmowe wybudowane obok potwierdza, że to tutaj jest stolica polskich festiwali filmowych, miasto funduje liczącą się Nagrodę Literacką i najpoważniejszą w Polsce Nagrodę Dramaturgiczną. To już dość, aby dostrzec w Gdyni ważnego udziałowca ogólnopolskiej oferty kulturalnej z ambicjami rzutkiego partnera. Mam też powody osobiste, aby Gdyni dziękować, bo cztery lata temu właśnie prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek zaakceptował propozycję Klubu Krytyki Teatralnej (a personalnie red. Aliny Kietrys) i podjął się roli gospodarza dorocznego Konkursu im n. Andrzeja Żurowskiego na recenzję teatralną dla młodych krytyków, i związał ten konkurs z organizowanym przez Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza festiwalem polskich sztuk współczesnych R@port. Andrzej Żurowski z własnego wyboru był od wielu lat obywatelem Gdyni i stąd ten konkurs, którym zarówno Gdynia, jak i zadłużony wobec niego Klub Krytyki Teatralnej, postanowiliśmy uczcić jego pamięć.

> Czytaj dalej >>>

Facebooktwittermail

Granica

| 24 maja 2017  14:11 | Brak komentarzy

Come Together fot. Teatr Studio

Można potraktować ten spektakl (Come Together w Teatrze Studio) jako żart. Ale można też jako test-pytanie, które stawia reżyser: czy granica między sceną i widownią jest przekraczalna? Doświadczenie współczesnego teatru podpowiada, że i owszem. Ile to takich przedstawień, w których widz jest wciągany, czasem na siłę, do wnętrza przedstawienia? I to nie tylko w widowisku estradowym, które żywi się często gęsto ośmieszaniem widza wystawionego nagle na pokaz. Ale jeśli widz ma podejmować świadomie decyzję uczestnictwa, to jakie mianowicie warunki muszą być spełnione? I czy uczestnictwo polega na fizycznej obecności na scenie (cokolwiek nią jeszcze jest)? Tak czy owak, wcale to poważne jak na żart pytania. Pewnie ważne dla teatru, ale czy dla widza?

> Czytaj dalej >>>

Facebooktwittermail

Pożegnanie z Europą?

| 17 maja 2017  09:42 | Brak komentarzy

Kiedy pod koniec kwietnia pojawił się w zapowiedziach nadchodzących premier filmowych tytuł „Pożegnanie z Europą”, zabrzmiał dziwnie aktualnie. Zbliżały się przecież wybory prezydenckie we Francji i nikt nie mógł zapewnić, że nacjonaliści nie dojdą do władzy. Co więcej, niektóre komentarze w Polsce sugerowały, że było nawet nieźle, gdyby Marine Le Pen stanęła na czele Francji. Ale do tego nie doszło.
> Czytaj dalej >>>

Facebooktwittermail

Blog Tomasza Miłkowskiego

| 17 maja 2017  09:29 | Brak komentarzy

Słowa mnie piszą. Dość, że przymknę na chwile oczy, wyłączę się z rozmowy, a już słowa się cisną, gromadzą, układają w zdania, akapity, teksty. Nie sposób ich okiełznać.

Niektóre tak natrętnie, że potem, przekonany, że już pisałem o jakiejś książce, filmie, przedstawieniu, zdarzeniu, sprawie – uporczywie tego tekstu szukam. Tracę wiele czasu, aby do domniemanego tekstu dotrzeć.

Daremnie, bo nigdy nie został napisany, a jedynie pomyślany. Pora z tym coś zrobić, a najlepiej zapisywać te przelotne teksty, czasem tylko szkice, pomysły na tematy, które może się kiedyś rozwiną albo zostaną jako ślady pewniejsze niż tylko pierwszy zarys.
Z tego obsesyjnego układania słów bierze się ten blog. I jego tytuł: takinawyk.

Tomasz Miłkowski

Facebooktwittermail