Kulturalnie z Rosją

| 7 Sie 2018  18:01 | Brak komentarzy

Jeśli ktoś chce zorientować się, co nowego i ciekawego dzieje się w kulturze u naszego wielkiego sąsiada, może sięgnąć po książkę Grzegorza Wiśniewskiego „Muzyka, teatr, książka w Rosji”.

Autor bowiem od lat interesuje się życiem kulturalnym i artystycznym Rosji, związkami polsko-rosyjskimi w kulturze, wzajemnym oddziaływaniem artystów obu krajów. Owocem tych pasji krytycznych są jego szkice. Książka, o której mowa jest właśnie zbiorem bez mała ćwierci setki takich szkiców, penetrujących najrozmaitsze obszary kultury i sztuki.

Najwięcej i najczęściej pisuje Wiśniewski o muzyce, a w szczególności o swej ukochanej sztuce operowej. Toteż z książki świeżo wydanej w oficynie Adama Marszałka wyłania się obraz bujnego życia operowego Rosji. Autor podejmuje się tutaj charakterystyki muzyki rosyjskiej (i słowiańskiej), akcentując jej głęboki związek z literaturą, a w szczególności z dziełem Aleksandra Puszkina.

Ale nie tylko – ukazuje odrodzenie operowe – powrót do opery Mieczysława Wajnberga „Pasażerka” do libretta na podstawie głośnej powieści Zofii Posmysz, wielkiego rozliczenia z czasem zagłady, pisze o wystawieniu jego „Idioty” do powieści Dostojewskiego, wspomina o innych inspiracjach literackich. Maluje też rozmach życia operowego, wspomaganego inwestycjami – mowa o nowych gmachach, teatrach, wciąż wielkim ruchu miłośniczym, wiernej widowni, którą zdobywają także nowe instytucje, jak choćby mała opera Sorokina, ale i renesans Opery Maryjskiej. – teatr carski z zakazem Katarzyny II. Czasem wraca do historii, aby przypomnieć na przykład dramatyczne losy Prokofiewa, którego twórczość po powrocie do Rosji zostaje poddana ostrej cenzurze (szaleje tzw. żdanowszczyzna). Rzecz ciekaw, co akcentuje Wiśniewski, wielki kompozytor umarł w tym samym dniu co Stalin, 5 marca 1953. Wiatry przychylne odwrotnie powiały dla nich obu po śmierci.

A literatura? Autor swoistego przewodnika po współczesnej kulturze rosyjskiej dokonuje prezentacji jednego z nowych uznanych – mowa o Aleksieju Słapowskim, prozaiku i dramaturgu, któremu krytycy wykazali związki z neo- sentymentalizmem.
Utrzymywaniu wysokiej pozycji literatury w Rosji służy organizowany z rozmachem festiwal Książki Rosji na moskiewskim Placu Czerwonym. Na Targach w roku 2015 wystawiono tu – jak skrupulatnie informuje Wiśniewski – ok. 100 tys. tytułów 300 wydawców (sprzedano pół miliona książek), odnotowano 200 tys. odwiedzających – niezły wynik.

Nadal wysoką pozycję na rynku prasowym zajmują pisma literackie. Wprawdzie to już nie te gigantyczne nakłady, jak w epoce minionej, ale 130 tysięcy egzemplarzy nakładu „Literaturnoj gazety”, czy też 35 tysięcy „Kultury” robią wrażenie.

Rangę literatury podtrzymują też pomniki, tablice pamiątkowe, popiersia. Pomniki pisarzy mnożą się jak grzyby po deszczu, ostatnio w Moskwie przybyły monumenty Bunina, Szołochowa, Mandelsztama, a pomnik Siergieja Michałkowa odsłaniał sam Putin. Prezydent Rosji zwykł się zaznaczać w polityce literackiej. Dla przykładu w dwusetną rocznicę urodzin Michaiła Lermontowa cały dzień spędził na mogile poety i w muzeum jego pamięci!

Nie zapomniał Grzegorz Wiśniewski o teatrze – wszak Rosja to w tej dziedzinie od dawna (i nadal) prawdziwe imperium. Wpomo9na autora wielkich aktorów: Uljanowa, Ławrowa (aktor Towstonogowa), którzy niedawno odeszli, ale przede wszystkim wskazuje na nowe zjawiska i ważne adresy. Takie choćby jak Walery Fokin – autor szkicuje portret artysty, przytacza jego biogram – a przede wszystkim charakteryzuje Teatr Aleksandryjski w Sankt Petersburgu, gdzie powstała m.in. słynny „Rewizor” wzorowany na inscenizacji Meyerholda (w 2004 roku spektakl gościł w Polsce). Z Aleksandryjką owocnie współpracował warszawski Teatr Narodowy. Fokin pokazywał w Narodowym m.in. takie spektakle jak „Żywy trup”, „Ożenek”, „Hamlet” (2010), a Narodowy prezentował swoje produkcje w Aleksandryjce. Teatr Fokina dał m.in. własną premierę sztuki Tadeusza Różewicza „Stara kobieta wysiaduje”, „Mewę” Czechowa reżyserował tu gościnnie Krystian Lupę. Tę kwitnącą współpracę przerwała w roku 2015 bezrozumna decyzja o odwołaniu roku Polska-Rosja podjęta przez minister Omilanowską i premier Kopacz.

Więcej smakowitych kąsków można znaleźć w książce Wiśniewskiego, jak choćby o zapomnianym nawet w Polsce a cenionym na przełomie wieków Aleksandrze Świętochowskim albo o „Historii literatury polskiej (1890-1990)” Wiktora Choriewa czy refleksje w stulecie „Czarnego kwadratu” Kazimierza Malewicza – 2 stycznia 1916 odbyła się bowiem legendarna wystawa w Pitrze pod nazwą „Suprematyzm malarski” i tam właśnie zaprezentowany został do dziś komentowany „Czarny kwadrat (1915).

Doprawdy niemało, jak na niespełna dwustu-stronicową książkę, pisaną bez pretensji ułożenia kompletnego obrazu (jakich rozmiarów miałby to być tom?) kultury współczesnej Rosji i jej związków z polską kulturą.

Tomasz Miłkowski

Grzegorz Wiśniewski, „Muzyka, teatr, książka w Rosji”, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2018

Facebooktwittergoogle_plusmail

Komentarze

Pozostaw komentarz: